Tak jak pisałam ostatnio - wszystkie słoiki z SALu u Swietłany mam już wyszyte :)
Na ostatnim pojawiły się choinki i sarenka:
A wszystkie razem wyglądają tak:
Mam już pewien pomysł jak je wykończyć :) W tym roku przeczytacie o tych słojach jeszcze raz - kiedy pokażę Wam jak przyozdobiły mój dom :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą СП"Новый год не за горами"-2018. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą СП"Новый год не за горами"-2018. Pokaż wszystkie posty
14 listopada 2017
09 listopada 2017
SAL "Nowy Rok tuż za rogiem" 2018 - słoik numer trzy
Trzeci słoik z zabawy u Swietłany był gotowy już trzy tygodnie temu. Od tego czasu zdążyłam wyszyć również czwarty, ale o tym w osobnym poście.
Na trzecim słoiku gościmy sympatycznego bałwanka i choinkę:
Wkrótce ujawnię jak wygląda czwarty słoik i jak prezentuje się całość. Ciągle jeszcze myślę jak je wykończyć, bo póki co wiem tylko gdzie finalnie zawisną ;)
Na trzecim słoiku gościmy sympatycznego bałwanka i choinkę:
Przed backstitchami:
Wkrótce ujawnię jak wygląda czwarty słoik i jak prezentuje się całość. Ciągle jeszcze myślę jak je wykończyć, bo póki co wiem tylko gdzie finalnie zawisną ;)
07 października 2017
SAL "Nowy Rok tuż za rogiem" 2018 - drugi słoik
Plan był taki, że drugi słoik z SALu u Swietłany miał powstać latem. Wiemy jak to się skończyło - ledwo zdążyłam z Drzewem życia...
Bardzo chciałabym zrobić świąteczną dekorację z tych słoiczków, muszę więc ostro przyspieszyć z ich wyszywaniem.
Tym razem zabrałam się za słoik czerwony - z choinką i prezentami. Krzyżyki poszły szybko i sprawnie (praktyka czyni mistrza - coraz łatwiej wyszywać mi na plastikowej kanwie), z backstitchami też nie było problemu a jak zwykle nadały pracy charakteru :)
Bez backstitchy:
I teraz dylemat - kolejny słoik czy w końcu kartki ;) A może coś nowego?
Bardzo chciałabym zrobić świąteczną dekorację z tych słoiczków, muszę więc ostro przyspieszyć z ich wyszywaniem.
Tym razem zabrałam się za słoik czerwony - z choinką i prezentami. Krzyżyki poszły szybko i sprawnie (praktyka czyni mistrza - coraz łatwiej wyszywać mi na plastikowej kanwie), z backstitchami też nie było problemu a jak zwykle nadały pracy charakteru :)
Bez backstitchy:
I teraz dylemat - kolejny słoik czy w końcu kartki ;) A może coś nowego?
22 czerwca 2017
SAL "Nowy Rok tuż za rogiem" 2018
Jakiś miesiąc temu na blogu Małgosi zauważyłam piękną pracę wykonaną na kanwie plastikowej. Od razu zainteresowałam się co to i gdzie można znaleźć wzór ;)
Okazało się, że jest to część SALu organizowanego przez Svietłanę.
Długo się nie wahałam czy przystąpić do zabawy ;)
Dziś w końcu mogę zaprezentować pierwszy gotowy słoiczek (do wyszycia są cztery - można je podejrzeć w bannerku na pasku bocznym albo na blogu organizatorki).
Słoiczek nie jest jeszcze wykończony - brakuje filcu pod spodem. Plan jest taki, by wykończyć wszystkie razem.
Przed backstitchami:
Muszę przyznać, że coraz bardziej przekonuję się do kanwy plastikowej - mimo kosmicznego rozmiaru 14ct, za którym nie przepadam. Miałam okazję wyszywać na przezroczystej i na białej. Na białej wyszywa się przyjemniej ;)
Pracę tę zgłaszam na wyzwanie "haft" w Art Piaskownicy.
Okazało się, że jest to część SALu organizowanego przez Svietłanę.
Długo się nie wahałam czy przystąpić do zabawy ;)
Dziś w końcu mogę zaprezentować pierwszy gotowy słoiczek (do wyszycia są cztery - można je podejrzeć w bannerku na pasku bocznym albo na blogu organizatorki).
Przed backstitchami:
Muszę przyznać, że coraz bardziej przekonuję się do kanwy plastikowej - mimo kosmicznego rozmiaru 14ct, za którym nie przepadam. Miałam okazję wyszywać na przezroczystej i na białej. Na białej wyszywa się przyjemniej ;)
* * *
Pracę tę zgłaszam na wyzwanie "haft" w Art Piaskownicy.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
