Pierwszego dnia wiosny moja bliska koleżanka Monika świętowała urodziny.
Na kartkę dla niej wybrałam klasyczny wzór - monogram z serii "Belle Epoque" od LBP.
Pierwszego dnia wiosny moja bliska koleżanka Monika świętowała urodziny.
Na kartkę dla niej wybrałam klasyczny wzór - monogram z serii "Belle Epoque" od LBP.
Luty jak to luty - jest krótki, to i szybko mija ;)
Krzyżyków w tym miesiącu postawiłam mniej niż w styczniu. Jak zwykle co innego zajmowało moje myśli i palce - ale nie ma się czym chwalić póki nieskończone.
Najwięcej krzyżyków przybyło oczywiście w HAEDach - moich tegorocznych UFOkach.
W A Stitching Shelf - 4 200:
W SK Priya - 2 530:
Haft Wild Westies przybywa tak jak trzeba - 205 krzyżyków na tydzień:
Pierwszy miesiąc tego roku już za nami. Muszę przyznać, że póki co realizacja hafciarskich - i w ogóle robótkowych - planów idzie mi świetnie :) Trzymam się założonego planu, dzięki czemu prawie codziennie przybywa krzyżyków w tej czy innej pracy.
Najwięcej czasu poświęciłam UFOkom - HAEDowi A Stitching Shelf - w styczniu przybyło 9 400 krzyżyków:
i Storykeep Priya - 3 300 krzyżyków, a do tego dobiłam do 50% pracy!
W nowych tegorocznych haftach przybiera niewiele, ale systematycznie.
Wild Westies po 4 tygodniach:
Temperature Chart po 31 dniach:
Bilans styczniowy - 13 923 krzyżyki.
Nie ma nudy w nowym roku, oj nie ma ;)
Miało nie być nowości, miał być spokojny rok - tylko stare prace do wykończenia.
Tymczasem... wczoraj na tamborek wskoczyło coś nowego. Takie oto są "konsekwencje" przyjaźni z Wiedźmą z hafciarskim ADHD :D
Z Kasią i Sylwią znamy się od lat - i to kolejny rok, kiedy razem coś wyszywamy.
Tym razem padło na Temperature Chart.
Przyznam, że tę ideę znam z grup szydełkowo-drutowych. To tam widziałam temperaturowe koce, gdzie poszczególne elementy (pasy/kwadraty) odpowiadają dniom roku (365 lub 366), a kolory - temperaturze danego dnia. Dzięki temu każdy koc jest inny i wyjątkowy.
Gdyby nie Kasia, to nie przyszłoby mi do głowy, żeby sobie takie coś wyszyć ;) Kasia szybko zadziałała i stworzyła serduszkowy wzór - teraz naszym zadaniem jest codzienne sprawdzanie temperatury w naszych miastach i wyszywnie serduszek w odpowiednim kolorze.
Po 9 dniach mój Temperature Chart wygląda tak:
A to kolory, które wybrałam:
Wydaje mi się, że wielu z nich (czerwonych zwłaszcza) nie wykorzystam i że moja praca będzie raczej zielono-niebieska. Ale o tym przekonamy się za rok ;)
Tego posta w ogóle miało nie być. Miałam nie pisać o planach na nowy rok - a zamiast tego po prostu w swoim tempie wyszywać nowe i zaległe prace.
Miało też nie być żadnego nowego haftu dopóki nie skończę dwóch HAEDów ;) Ale wystarczyło kilka rozmów z Kasią i Sylwią... i do planów, których nie było, dołączyły dwa nowe hafty :D No kto by się spodziewał, że tak to się skończy ;) Kto ciekawy co robótkowego (bo nie tylko krzyżyki) zaplanowałam na ten rok?
* * *
Przede wszystkim zapisałam się na dwie zabawy. Tak, ich też miało nie być w 2023 roku :D
Pierwsza to wyzwanie całoroczone "Wyhaftujmy coś razem w 2023" z grupy FB. Brałam udział w takiej zabawie w zeszłym roku - wtedy powstała Proud Beauty.
W tym roku sięgnę po wzór, który podoba mi się od lat. Będzie to dama z pieskami "Wild westies". Całość to 10 652 (krzyżyki i kontury), tygodniowo 205.
W poście z podsumowaniem 2022 roku wspomniałam, że coś knujemy z Kasią. To raczej plan na dalszą część roku i prawdopodobnie nie skończę go w 2023. W naszym prywatnym wiedźmowym SALu będziemy wyszywać wróżki - Kasia czerwoną, a ja jagodową (Berry Fairy):
Druga zabawa to UFOkowy rok, również u Kasi. Mam zamiar wystrzelić w kosmos moje dwa HAEDy - Stitching Shelf i SK Priya.
Prace nad nimi trwają zdecydowanie za długo i już dawno powinny być skończone. Nie zacznę wróżki, póki HAEDy nie będą skończone. Stąd też decyzja o zapisaniu się na UFOkowy rok - będzie to dla mnie ogromna motywacja by skończyć.
Co poza tym? Na pewno jedna pamiątka komunijna dla mojego chrześniaka. Z kartkami idę na żywioł - wyszywać będę to, co akurat będzie w danej chwili potrzebne. W tym roku brak u mnie karteczkowych zabaw.
Z innych spraw rękodzielniczych - na pewno między krzyżykami pojawi się szydełko (do skończenia na ten moment mam dwie chusty):
Chciałabym spróbować zrobić coś większego na drutach (tu większe wyzwanie, ale mam nadzieję, że podołam). Wzór wybrany, materiały zamówione - to plan na pierwszy kwartał tego roku.
* * *
Mam nadzieję, że będziecie śledzić moje tegoroczne postępy :)
Co roku to samo - zawsze na przełomie grudnia i stycznia dziwię się, że rok tak szybko minął ;) Jaki był ten miniony?
Robótkowo... pod względem ilości prac na pewno dużo gorszy niż poprzednie :( Na tamborku czy ramce coś tam się działo, ale raczej bez szału. Do tego dopadła mnie niemoc blogowa - zaniedbałam bloga mocno, postów powstało zaledwie kilkadziesiąt. Wrzucałam głównie posty wyzwaniowe, o wielu pracach nawet tu nie napisałam :(
Moje dzieło życia - HAED "A Stitching Shelf" - kończę na liczbie 300 000 krzyżyków. Do końca pozostało 75 550 - mam mocne postanowienie, by skończyć go przed piątą rocznicą startu :D
Większych prac powstało jedynie trzy - metryczka dla mojej chrześnicy Marysi, pamiątka komunijna dla Poli i obrazek urodzinowy dla przyjaciółki (wzór jest prezentem od Kasi):
Pozostałe kartki:
Kartki wielkanocne:
Ostatnia kolorowa kartka z zabawy u Kasi kipi od złota ;) Co prawda w przenośni, bo nie zdecydowałam się na wyszycie jej całej metalizowaną nicią ;) Mam nadzieję, że złota aureola wystarczy ;)
Kolekcja dwunastu kolorowych kartek:
Dziękuję Kasiu za zorganizowanie tej zabawy :)