Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drzewo życia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drzewo życia. Pokaż wszystkie posty

15 września 2017

Love is all around

...tak śpiewali nam 10 lat temu, kiedy tańczyliśmy pierwszy małżeński taniec :) Mam ogromny sentyment do tej piosenki zespołu Wet Wet Wet :)

Ale nie o muzyce - jak się pewnie domyślacie - dziś będzie ;)

Udało mi się zrealizować największy hafciarski projekt zaplanowany na ten rok. Kilka dni temu skończyłam sampler Drzewo życia!
Pracowałam nad nim od stycznia, a czas najintensywniejszej pracy przypadł na ostatni miesiąc.

Niestety nie udało mi się go oprawić :( Wczoraj kiedy się za to zabierałam okazało się, że rama o której myślałam i którą miałam w domu... jest za mała :( Chwilowo nie po drodze mi po większą, a i wieszać obrazu na razie nie mogę...

Nie przeszkadza to jednak w pokazaniu Wam jak się prezentuje całość :)
Dziękuję za doping i wirtualne kciuki!


Tu jeszcze przed "wisienkami", czyli naszymi danymi:


Zbliżenie na szczegóły:





* * *
Wybór materiału (len Zweigart Newcastle 40ct) okazał się strzałem w dziesiątkę! Wymiary haftu to 41 na 30 cm. Wyszywałam jedną nitką muliny DMC i zużyłam co najmniej po dwa motki każdego koloru. 

30 sierpnia 2017

Drzewo życia (7)

Już zdecydowanie bliżej niż dalej :) Przysiadłam do samplera i w ciągu tygodnia przybyła kolejna kolumna. Jest więc szansa że zdążę go skończyć do połowy września!




Kiedy pokazałam mężowi skończony fragment, zapytał gdzie inicjały i daty, bo przecież miały być.
I oczywiście będą. Na końcu :D

23 sierpnia 2017

Drzewo życia (6)

Kiedy w styczniu tego roku pochwaliłam się zaczętym nowym projektem - samplerem "Drzewo życia", zakładałam że co miesiąc uda mi się pokazać na blogu postępy.
Udawało się do maja... 
Od tamtego czasu praca idzie mi jak po grudzie :( I to nie ze zniechęcenia ale z prozaicznego braku czasu... 


W czasie urlopu w Polsce nie udało mi się wyszyć tyle, ile zakładałam. Powiedzmy, że i tak jestem zadowolona z postępów, bo pojawiło się tytułowe drzewo życia i kolejne fragmenty ramki.
Teraz pozostało "tylko" wypełnienie dwóch kolumn. 


Nie poddaję się jednak i każdego dnia staram się przysiąść do tego samplera.
Bardzo mi zależy, żeby skończyć go na czas.

15 maja 2017

Drzewo życia (5)

Zebrałam się w sobie i porządnie przysiadłam do mojego ślubnego samplera :) Moim celem było skończenie ramki - tak żeby w kolejnych podejściach wypełniać już tylko środek.
I cel ten osiągnęłam!


Dziękuję za doping i zapraszam na kolejne odsłony samplera :)

15 kwietnia 2017

Drzewo życia (4)

Od brzegu do brzegu - tyle mam. Małe to to nie będzie ;) Rozmiarowo to moja największa dotychczasowa praca.

Po Świętach zamierzam z tym samplerem przyspieszyć, bo zdecydowanie za wolno idzie mi praca nad nim :(




15 marca 2017

Drzewo życia (3)

Krzyżyków w moim samplerze przybywa wolniej niż bym chciała :( A wszystko przez to, że zakopałam się w kartkach świątecznych... Ale przyjdzie i czas na moje drzewo :)

Przybyło rzeczywiście niewiele...


A dokładnie ten fragment:



Dziękuję za przemiłe komentarze pod ostatnim samplerowym postem :) Dobór kolorów to nie moja zasługa - wybrałam te, które sugerował autor wzoru. I powiem Wam, że bardzo się cieszę że nic nie zmieniałam, bo ta kolorystyka bardzo mi się podoba :)

15 lutego 2017

Drzewo życia (2)

Miesiąc temu zdradziłam Wam mój wielki hafciarski plan na ten rok. Będzie to sampler Jana Houtmana "Drzewo życia".

Wyszywam na lnie Zweigart Newcastle 40ct w kolorze Antique White. Będzie to zdecydowanie moja największa praca - ok. 43 na 31 cm.

Po kilku dniach mam tyle:




Tu jeszcze przed rozpoczęciem pracy - przy motkach muliny widać jak duża będzie całość:


Wyszywa mi się bardzo przyjemnie - jak to na lnie ;)

15 stycznia 2017

Drzewo życia (1)

Przyszedł czas by przedstawić mój największy projekt zaplanowany na ten rok.
Obserwowałam znajome hafciarki podejmujące się tego zadania kilka lat temu. I już wtedy zapragnęłam wyszyć przepiękny sampler - Drzewo życia autorstwa Jana Houtmana:


W połowie zeszłego roku zdecydowałam, że przyszedł na niego czas. Będzie to prezent dla mnie i mojego męża na 10. rocznicę ślubu - a przypada ona dokładnie za 8 miesięcy.

Długo zwlekałam z rozpoczęciem, bo nie mogłam zdecydować się ani na materiał, ani na kolory ;)
Ostatecznie padło na len Zweigart Newcastle 40ct w kolorze Antique White (wyszywałam na nim paryżanki) oraz na oryginalne kolory z samplera - 3722 i 224. Na razie przygotowałam po jednym motku - będę wyszywać jedną nitką,
a nuż wystarczy ;)

Chciałabym aby 15 września obraz zawisł na ścianie. Plan dość ambitny, ale myślę że podołam ;) Wasze kciuki
i doping mile widziane :)