niedziela, 19 grudnia 2021

Zachustowana - chusty z włóczki Yarnart Flowers

Wczoraj ujawniłam się z moim nowym (choć już prawie rocznym!) hobby. Nie chciałam Was od razu zasypać stosem zdjęć, dlatego postanowiłam rozbić to moje chwalenie się na dwa posty. Dziś pierwszy z nich - prezentacja chust z włóczki Yarnart Flowers. Dla szydełkomaniaczek z UK: serdecznie polecam sklep Magic Loop

Skrócona SisLove od SisHomemade to moja pierwsza flowersowa chusta. Nie brakuje w niej błędów i nadprogramowych supełków, ale jest moja - pierwsza i ulubiona. Numer tej włóczki to 251:

Pierwsza chusta została ze mną, kilka innych noszą moje córki i nawet mąż! Ale większość chustowych udziergów trafiło do moich przyjaciółek i ich córek.

Dwie skrócone SisLove w numerach 266 i 279:


Klaziena od Kirsten Bishop (nr 262):

Eveline od MotaNina Crochet (nr 253):

Klementyna od MotaNina Crochet (nr 251):

Dwie Lymantrie od Ewy Brandys (nr 268 i 283):


Milles od Caroliny Karlsson (nr 273):


Minai od Jasmin Räsänen (nr 280):


Jutro pokażę chusty z motków skręcanych :) Tam to dopiero można poszaleć z kolorami ;)

5 komentarzy:

  1. Jesteś niezła w szydełkowaniu-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Minai nie znam, we wzorze się zakochałam! Cudo

    OdpowiedzUsuń
  3. O, matulu!!!
    Podziwiam, Haniu, Twoją pracowitość i zdolności!
    Piękne wszystkie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za takimi chustami, jakoś nie w moim stylu ale potrafię docenić ich kunszt.
    Ps. Już wiem dlaczego krzyżyków tak mało na blogu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony po sobie ślad :)