poniedziałek, 20 grudnia 2021

Zachustowana - chusty z motków kręconych

We wczorajszym poście pisałam o chustach, które powstały z gotowych motków - Yarnart Flowers. 
Ale to dopiero motki kręcone z 3 lub 4 nitek pozwalają poszaleć kolorystycznie ;) 

Najczęściej sięgam po motki od Oli z Bramblewood Yarns. Motki są kręcone na miejscu w UK. Ilość kolorów zachwyca - a liczba kombinacji jest nieograniczona :D

Do tej pory z tych motków powstały:

Flower Valley od SisHomemade (arbuzową chustę dostała moja mama):

Klementyna od MotaNina Crochet (chusta powstała na I Komunię mojej córki):

Ważki dla mojej najmłodszej córki:

Oryginalna SisLove od SisHomemade (druga moja):

Męska chusta Trace dla mojego męża - od Tresowane Szydełko Jacka:

Z motka od Fantasy Yarns powstała moja pierwsza chusta - South Bay. Nie byłam jednak zadowolona z efektu i chustę sprułam. Jeszcze nie wiem czy i kiedy dam temu motkowi drugie życie ;)


Taki to mój tegoroczny dorobek chustowy ;) 
Dziękuję Wam za tak ciepłe przyjęcie mojego nowego hobby - haftu na pewno nie porzucę, ale dobrze czasem zmienić hobby ;)

5 komentarzy:

  1. Świetne chusty. Masz talent i miło patrzeć, jak świetnie dogadujesz się z szydełkiem. Widzę nawet mój ulubiony wzór- Klementynę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne! Gdybym miała wybrać najładniejszą byłoby to niemożliwe;) Uczta dla oczu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Doskonale rozumiem Twoją nową miłość. Też uwielbiam chusty. I rozdaję je na prawo i lewo. Obiecałam sobie stop ale czuję że przez Ciebie czy dzięki Tobie muszę kupić kolejne motki😃😄😃

    OdpowiedzUsuń
  4. wspaniale,życzę ci spokojnych i zdrowych Świąt Bożego Narodzenia

    OdpowiedzUsuń
  5. Szydełko i ja nie nadajemy na tych samych falach więc z dużą zazdrością zerkam na Twoje poczynania.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony po sobie ślad :)