piątek, 16 października 2015

Piątek w Paryżu - jesienny finał

Sześć dni niezwykle przyjemnego wyszywania (zresztą jak zwykle na lnie) - i w końcu mogę pochwalić się skończoną pracą z paryżanką* jesienną :)
Zrezygnowałam z ramki okalającej obrazek, ponieważ do oprawionego obrazka dodam passe partout.

Tak prezentuje się całość - na razie tylko przeprasowana do zdjęcia, jeszcze nie prana (obrazki będę oprawiać po wyszyciu kompletu):

Zweigart Newcastle Linen 40ct, kolor Antique White
Nici DMC



Paryżanka, jej zakupy i wieża Eiffla:




Całość jeszcze przed backstitchami:


Nie mogę się już doczekać kiedy na tamborek wskoczy paryżanka zimowa ;)

Zapraszam na mój INSTAGRAM - tam dodaję więcej zdjęć tworzonych prac, więc możecie być na bieżąco ;)

* paryżanin/paryżanka to nazwy mieszkańców miasta - rzeczowniki te zapisujemy małą literą (o ile nie rozpoczynają zdania).

31 komentarzy:

  1. Cudna! Wspaniale to wygląda :) Tempo masz nieziemskie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękna :)delikates na tym lnie:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna jesień u Ciebie zagościła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna i szybko wyszyta. U mnie dopiero pierwsze listki się wczoraj pojawiły....
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny haft, już nie mogę doczekać się następnych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna Paryżanka wyszyta w błyskawicznym tempie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna i jak szybko wyszyta :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny obrazek i w sześć dni wyszyty, łał:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Najbardziej podobają mi się te jesienne liście spadające z drzew. Jak żywe. Cudo.

    OdpowiedzUsuń
  10. piękny, jesienny, klimatyczny Paryż... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie wyszedł Ci ten paryski obrazek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna! Jestem ciekawa jak wyglądają pozostałe obrazki z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Slicznie wyszla paryzanka. Sliczny i delikatny haft!! Ciekawa jestem pozostalych 3 z serii. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mogę się napatrzeć! Wzdycham do niej :) Cudownie wyszła i już nie mogę doczekać się zimowej i całej reszty - będą piękne wszystkie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ładniutka. Cała serie będzie przecudna.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękna. Czekam na kolejne damy :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Podziwiam tempo, w jakim powstała! Chciałabym taka turboigiełkę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem oczarowana paryżanką oraz tempem haftowania ( też chciałabym mieć igłę z turbo doładowaniem). Przepraszam, że tak zapytam bez ogródek, a ile godzin dziennie poświęca Pani na przyjemności z haftem. Jarzębina też super.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :)

      Z czasem na haft różnie bywa, ale są dni że jest to 6-8 godzin ;) Zdarzają się też zarwane nocki jeśli haft jest pilny lub trudno mi się od niego oderwać ;)

      Usuń

Dziękuję za pozostawiony po sobie ślad :)