wtorek, 23 sierpnia 2016

Fée a Martin-Pecheur - elficzka i zimorodek

W poprzedniej notce pisałam, że odłożyłam pracę nad jaśminem i zajęłam się innymi haftami.
Jednym z nich był kolejny haft NIMUE. Jako wielbicielka koloru niebieskiego nie mogłam nie zabrać się w końcu za zimorodka ;)

Na razie mam tyle:



Elficzka:



I zimorodek:



Wyszywam na lnie Zweigart Edinburgh 35ct w kolorze Flax.

30 komentarzy:

  1. Śliczny! Będzie piękny haft :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudny! Bardzo podobają mi się te wzory!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny wzór i wykonanie!
    Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zawsze rewelacyjnie! Podoba mi się ten twój zimorodek:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny choć bardziej podoba mi się ta wersja z zamkniętym dziubkiem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny haft. Ciekawe jak szybciutko go ukończysz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Obrazek już prezentuje się PIĘKNIE... czekam z zaciekawieniem na całość... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wzorek znam i wlasnie te niebieskosci najbardziej mnie zachwycaja ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudny jest ten haft. Niebieskości zachwycają. A len jest taki drobniutki. Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniały obrazek wychodzi z pod Twojej igiełki, będzie co podziwiać:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nádherná Palculienka a zachránená lastovička :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już jest pięknie, a co to będzie, gdy skończysz... Ten len nie przestaje mnie zachwycać!

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam ten wzór, jest przecudowny <3
    Zimorodek wygląda pięknie na tym lnie, już nie mogę się doczekać, kiedy pokażesz nam całość :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie się prezentuję...ten niebieski kolor nadaje mu wyjątkowości:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo piękny jest ten wzór, powodzenia w dalszym xxx

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczny!
    I jestem pełna podziwu za wyszywanie na lnie i to jeszcze w różnych miejscach. Ja nigdy nie mogę się doliczyć tych małych splotów ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Que bonito te está quedando, me encantan los diseños de Ninué, besos

    OdpowiedzUsuń
  18. Podziwiam, bo jakoś ja nie mam odwagi na lnie

    OdpowiedzUsuń
  19. Jest cudowny! podziwiam za haftowanie na tak drobniutkiej kanwie, cudo!

    OdpowiedzUsuń
  20. Wowww!!!Prześliczny będzie:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczny haft ! Ja ciągle boję się lnu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Haft przepiękny. Właśnie powtórzę się z moją poprzedniczką, ale strasznie ale to strasznie podobają mi się hafty na lnie i jednocześnie bardzo boję się spróbować, może dlatego że trochę nie mam pojęcia jak. Ktoś mi powiedział że coś najpierw trzeba wypruwać wyciągać jakieś nitki czy to prawda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś chyba tak było, że z lnu trzeba było wysnuwać nitki.
      Wyszywam na lnie Zweigart (o różnej gęstości) - dziurki są dość dobrze widoczne i nic nie trzeba wypruwać. Ale potrzeba czasu żeby oczy się przyzwyczaiły.
      Len o gęstości 32ct odpowiada gęstości kanwy 16ct - a to już nie takie małe krzyżyki ;)

      Usuń
  23. przepięknie się zapowiada, uwielbiam podziwiać tą serię, ale jakoś sama się nie potrafię za nią zabrać

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony po sobie ślad :)