wtorek, 15 stycznia 2013

Moje początki na lnie

Od dłuższego czasu zastanawiałam się, czy jestem gotowa na coś nowego. Podziwiałam prace koleżanek-hafciarek wykonane na lnie, ale wciąż bałam się spróbować jak to jest...
Do lnu przekonał mnie dopiero wpis Aploch "Obalamy mity:len". W końcu go kupiłam, ale swoje musiał odczekać-kartki świąteczne miały pierwszeństwo;)

Jak już zdecydowałam się spróbować, to zaczęło się dumanie-co wyszyć najpierw?
Okazja sama się nadarzyła-siódme urodziny mojego siostrzeńca. Mój wybór padł na obrazek Sur la route z książki Véronique Enginger Souvenirs d'enfance au point de croix.
I jedno muszę przyznać: ZAKOCHAŁAM SIĘ W LNIE I ŻAŁUJĘ, ŻE TAK PÓŹNO SIĘ ZA NIEGO ZABRAŁAM :D


Zweigart Belfast Linen 32ct w kolorze Antique White, nici DMC





Do obrazka dołączyłam karteczkę z życzeniami:



Na moim tamborku znów gości len-wkrótce pokażę co z tego wyszło:)

* * *

Moim salowiczkom przypominam, że obrazek styczniowy linkujemy pod tym postem do końca stycznia. Obrazek lutowy powinien być gotowy w dniach 1-5 miesiąca.

22 komentarze:

  1. Haniu na naukę nigdy za późno! Cieszę się że się przekonałaś i zaufałaś własnym siłom. Efekt wspaniały i wart czasu jaki na niego poświęciłaś. Brawo, brawo, brawo!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nulka, twoje obrazki są śliczne:) mnie igła zawsze po palcach gryzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna praca na lnie! Wiem, co czułaś, bo sama niedawno spróbowałam na lnie :)) Teraz na pewno często będzie u Ciebie gościł na tamborku.

    OdpowiedzUsuń
  4. nom, też uwielbiam len, już nawet sobie pewną serie wybrałam do jego haftowania.... a samochodziki rewelacyjne

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny obrazek. Mnie tez len kusi ale...ale i ja się go boję trochę ;) Do tego mam jeszcze zapasy kanwy więc pewnie jeszcze u mnie się to odwlecze ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ pięknie wyszło :)Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  7. przepiekny obrazek bardzo mi się podoba !!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. I mnie len urzekł,hafciki na lnie cudne:))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie wygląda haft na lnie, ale obawiam się, że moje oczka by tego nie przeszły. Po całym dniu mam czasami problem z kanwą... A Twój obrazek - piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No i świetnie wyszło, len to wdzięczny materiał do haftu!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ślicznie, równiutko i ... zaleciało mężczyzną, co tu raczej rzadko się zdarza hihi.
    Jutro biegnę do sklepu zakupić len!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. piekny obrazek powstał, siostrzeniec na pewno bedzie zadowolony. ja nadal sie nie odważyłam na len, choć materiał leży i czeka

    OdpowiedzUsuń
  13. Prezent dla małego miłośnika motoryzacji - super. Len jest bardzo wdzięcznym materiałem do obróbki.
    Ale ja na razie pozostanę przy Aidzie.

    Pozdrawiam
    Dorka

    OdpowiedzUsuń
  14. Haniu, gdzie kupiłaś len, jaki i jeśli można wiedzieć, jaka jest standardowa cena lnu?

    OdpowiedzUsuń
  15. Fantastyczny obrazek dla chłopca. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Pomysł z motywem haftu wspaniały, obrazek będzie miłą pamiątką. Rewelacyjne wykonanie. Serdecznie pozdrawiam. Jola

    OdpowiedzUsuń
  17. Witaj:) ja tez chce sprobowac wyszywac na lnie, ale nadal mam obawy, chyba trzeba bedzie przelamac lody i zaczac jakis hafcik:) Twoj prezentuje sie slicznie:) pozdrawiam niebiesko:)

    OdpowiedzUsuń
  18. co gdzies nie zajrze to len :). to chyba znak, ze tez sie powinnam skusic, zwlaszcza ze kusi mnie ostatnio na wzór który idealnie by pasował do szarego lnu.
    A samochody - pierwsza klasa :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczna praca :) Mój czteroletni Synek, znawca tematu motoryzacyjnego ;P, stwierdził, że ten obrazek jest suuuper i chciałby mieć taką kołderkę. Więc jak tyko zdobędę ten wzór to też go wyhaftuję, a co tam :)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony po sobie ślad :)