środa, 17 maja 2017

SoDa - Breakfast at Tiffany's

Znacie ten film? Albo może chociaż kojarzycie piękną Audrey w długiej czarnej sukni, jedzącą śniadanie przed wystawą słynnego Tiffany & Co.?

Kolejna odsłona filmowej części SALu SoDa to właśnie Audrey Hepburn. Troszkę nie pasuje mi pucołowatość postaci, ale nie czepiajmy się szczegółów ;) W końcu taki urok wzorów SoDa ;)




24 komentarze:

  1. Uwielbiam <3 Piękna Audrey :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna... Moje SoDa czekają na wakacje

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się przy okazji SALu zakochałam w haftach SODY ;) A ten jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hafcik do zakochania :-)
    Śliczny jest!

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna dama.. I jaka słodka.. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha... ha... cudna! :)
    Chociaż z Audrey Hepburn to ma chyba tylko klipsy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. No faktycznie pucołowata Audrey to raczej nie była, ale praca prezentuje się świetnie :) A to najważniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna :D ale bym nie zgadła, że to Audrey :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna praca a pucołowatość zapewne z powodu śniadań u Tiffaniego, zresztą urocza.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pulchna, ale urocza! Ach, żebym miała więcej czasu... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam, nie oglądam filmów.. więc porównać nie mogę, ale nie o porównanie tu chodzi. Hafcik jest uroczy i to najważniejsze :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zabawne są te wszystkie panienki. Fajna seria.

    OdpowiedzUsuń
  13. Obżera się ciastkami to pulchna :)) Ale jaka urocza!

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna - ja mam zamiar najpierw wyszyć Marilyn :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękna :) A ciastka kalorie mają :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony po sobie ślad :)