sobota, 29 marca 2014

Będą biskorniaki

Ostatnio mało krzyżykowo się u mnie dzieje... Coś tam pomału dłubię (raczej maleństwa niż coś większego), ale jeszcze czas by to pokazać.

Na prośbę koleżanki znów zabrałam się za biscornu by Fabby Reilly. Dwa z nich już robiłam, a jeden będzie dla mnie nowością.
Na początek zabrałam się za makowe. Ramkę zrobiłam wczoraj, a dziś powstał pierwszy maczek.



* * *
W odpowiedzi na  komentarze spod notki o króliczku:
kiedy zaczynałam swoją przygodę z haftem krzyżykowym, Internetu jeszcze nie było. Wzory miałam więc z gazetek, 
a tam backstitche w ogóle się nie pojawiały (druga połowa lat 90.). Pierwszy raz zetknęłam się z nimi przy okazji wyszywania obrazka 'Lizzie' Long Legs. Wtedy jeszcze myślałam, że te kontury w ogóle nie są mi w tym obrazku potrzebne! Dopiero po wyszyciu ich zobaczyłam różnicę i doceniłam "magię czarnej nitki". 
Lubię robić backstitche, bo to one nadają charakter wielu pracom. Kiedy prowadzone są po całych kratkach - wyszywam je z przyjemnością. Ale zdarzają się obrazki, gdzie kontury to prawdziwy koszmar, bo igłę trzeba wbijać np. w środek krzyżyka... Pocieszeniem dla mnie jest jedynie efekt pracy-bo zawsze opłaca się troszkę pomęczyć, nawet jak raz czy drugi złamie się igła.
Kiedyś Dziewczyny dobrze mi poradziły jak złagodzić mękę trudnych backstitchy - od tamtej pory używam do nich igły o jeden rozmiar mniejszej niż ta, którą wyszywałam krzyżyki.

10 komentarzy:

  1. Marzą mi się projekty Fabby Reilly - ostatnio zachorowałam na nie i tylko wzdycham i wzdycham... Czekam końca projektów 'na już' żeby moc zabrać się za kilka z nich. Będzie ciężko wybrać ten pierwszy! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też się marzą biscornu F.B. bo jak dotąd jakoś się nie składało, żeby któryś wyszyć. Zwłaszcza kaczeńce i chabry. No i kwiat jabłoni, ale tego ostatniego nie potrafię zdobyć
    Maczki były tymi pierwszymi, które mnie zachwyciły dawno, dawno temu. Z przyjemnością będę Ci kibicować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja kontury robię igłą z ostrym czubkiem,gdzieś,kiedyś przeczytałam,że tak łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haniu będą i to prześliczne...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiedziałam o tej mniejszej igle. Trzeba będzie spróbować. A co do backstitch-y to ja z tych co je lubią.

    OdpowiedzUsuń
  6. Biscornu bedzie fajowe. Dziekuje za maila z adresami.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja takie skomplikowane backstitche robie normalna ostra igla, inaczej rzeczywiscie ciezko sie wbijac w srodek x :(
    Bardzo jestem ciekawa tych biscorniakow:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zachwycające są te biscornu. Czekam na dalsze postępy prac. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Hi, I am a new follower from Greece - your poppy is so beautiful !!!!!!
    Niki

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony po sobie ślad :)