piątek, 6 kwietnia 2018

Metryczka dla Leona

W sierpniu ubiegłego roku powiększyła nam się rodzina - na świat przyszedł synek kuzynki mojego męża.
Piszę o tym teraz, bo dopiero podczas tej około świątecznej wizyty w Polsce mieliśmy okazję poznać Leona.

Metryczka dla niego powstała jeszcze w zeszłym roku. Po raz kolejny wybrałam misia Fizzy Moon, ale tym razem kolorystykę dopasowałam do ramki (kupionej latem we wrocławskim TIGERZE):





A sam kawaler uroczy :)

11 komentarzy:

  1. oooo jaka słodka ta pamiątka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fizzy Moon jest niezawodny! Niezależnie od okoliczności.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudna pamiątka :) Fizzy Moon zawsze się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Urocza metryczka dla uroczego kawalera, piekna pamiatka, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna metryczka z przeuroczym misiem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny motyw na metryczkę, taki słodziak.Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajna metryczka i ta ramka super pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten wzorek zawsze mi się podobał. Piękna metryczka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna Metryczka.
    Mój synek cztery dni starszy, ale jeszcze metryczki się nie doczekał.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony po sobie ślad :)