czwartek, 9 czerwca 2016

UFOkowe podsumowanie maja - SoDa "Country House"

Muszę przyznać, że w maju nie było mi po drodze z moim UFOkiem :/
Powstał tylko mały kawałeczek biurka - tym samym zaczęłam ostatni rząd:



Teraz widać jak duża jest to praca ;)


20 komentarzy:

  1. Piękne. I już dużo nie zostało. Dasz radę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo radosny haft :)
    Pięknie się będzie prezentował w dziewczyńskim pokoju.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękny wzór, warto się dla niego męczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny haft! przed Tobą ostatnia prosta ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy ja już Ci pisałam, jak bardzo podziwiam za konsekwencję? Moje nieskończone prace leżą i nie dają o sobie zapomnieć. I jeszcze dłuuugo poleżą...
    Za to u Ciebie raz dwa i będzie po krzyku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ piękny jest ten haft. Bardzo mi się podoba. No i zostało już bardzo niewiele, także już "za chwilę" będzie skończony i będzie cieszył oczy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Coraz piękniejsza ta Twoja półeczka :) Końcówka już tuż, tuż :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Spory haft, ale uroczy :) Czekam na finał :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ważne, żeby choć trochę krzyżyków przybywało. Jeśli patrzeć na Twoją walkę z tym ufokiem to w tym roku, to i tak jesteś górą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie, dość duży haft, ale jaki ładny :)
    Ważne, że cokolwiek doszło krzyżyków :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękny hafcik!!! Spore rozmiary ale efekt wynagrodzi ilość włożonej pracy!

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mi się ten haft podoba ;) Jestem ciekawa co jeszcze się tam pojawi ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podoba mi się ten obraz jednak nie wiem kiedy ja miałabym go z wyhaftować ;)
    A maj... taki ciepły i słoneczny, chyba wszystkie sobie trochę odpuściłyśmy ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony po sobie ślad :)