czwartek, 20 listopada 2014

Zimowy niezbędnik

Za oknem szaroburo... dni coraz krótsze... słońca jak na lekarstwo...
Dlatego nie lubię listopada...
Ale zima tuż tuż, a zaraz po niej wiosna! I tego świadomość dodaje mi trochę nadziei.

Na Turkusowym Hamaku pojawił się kolejny temat Siłowni Twórczej.
Temat za chwilę będzie bardzo na czasie, bo chodzi o pierwszy śnieg.

Praca, którą przygotowałam przedstawia zimowy niezbędnik - czyli wszystko to, co będzie nam potrzebne gdy zaskoczą nas pierwsze płatki śniegu.

Wzór pochodzi z Cross Stitchera z 2005 roku. Kolory dobierałam sama (w oryginale użyto nici Madeira Lana).

Aida Zweigart 16ct, kolor biały
Nici DMC (bawełniane) i Madeira (metalizowane)
W rzeczywistości kolory są bardziej niebieskie, ale kiepskie światło uniemożliwoło mi zrobinie porządnych zdjęć :(



Serdecznie zapraszam do udziału w tej Siłowni :) Na zwycięzcę czekają wspaniałe nagrody :)


Przypominam o mojej wymiance karteczkowej na Boże Narodzenie. Zapisy jeszcze tylko do poniedziałku, do północy.

22 komentarze:

  1. Uroczy hafcik,prosty, ale wymowny :)Powinien wisieć przed drzwiami wyjścowymi domu i przypominać wszystkim o czapkach,szalikach i rękawiczkach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Haft piękny, ale wolałabym wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hafcik uroczy i ma rację Anna S pisząc, że taki powinien wisieć w każdym domu - przynajmniej w okresie jesienno-zimowym.
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie tak wieje, ze siedzac przy biurku czuje jak mi wieje po nogach przez drzwi:( Michigan i wszystko jasne:P
    A zimy niecierpie, wole jesien. NIestety snieg juz mamy i mrozy z temp odczuwalnymi do -19C tez:( W sobote na szczescie ma lac i byc na plusie, wiec juz sie ciesze ze bialy badziew zniknie! Ufff! :)
    A hafcik fajny, choc mnie nikt nie musi przypominac o szaliku i czapce :D

    OdpowiedzUsuń
  5. A u mnie na Podlasiu już biało, bialutko! Dzisiaj Twój niezbędnik przydał się na spacerze i wojnie śnieżkowej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zimy też nie lubię ;) I liczę na to, że w tym roku w Szkocji jej nie będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uroczy hafcik w sam raz dla milusińskich i nie tylko ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny temat. Ja tęsknię za zimą. Jakoś nas omija od 2010r. ale może w tym roku coś posypie. Żeby chociaż dzieci zobaczyły co to śnieg. Śliczna praca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze zimy też takie nijakie - czasem wieczorem pada śnieg a rano już po nim śladu nie ma...
      Ale 4 lata temu mieliśmy "zimę stulecia" - spadło 20 cm śniegu a Szkoci spanikowali ;)

      Usuń
  9. Oj przywołujesz zimę tym hafcikiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hafcik sliczny:) Ale ja tak nie lubię zimy:(

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny hafcik, prawdziwie zimowy. A ja lubię listopad, a najbardziej gdy za oknem wieje, pada deszcz, a w domku ciepło, sucho. Cicha muzyczka, ciepła herbatka, a ja siedzę z igiełką i jest mi bardzo dobrze.
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie zimy jeszcze nie ma a szalik juz nosze :D Swietny hafcik! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie cierpię nosić zimowych ubrań, są strasznie ograniczające. Bardzo nie lubię zimy, najchętniej spakowałabym walizkę i wyleciała do ciepłych krajów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo mi miło, że Ci się u mnie podoba:) W Twoim blogu wysyp cudnych haftów też mnie urzekł:) Pozdrawiam Iza

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony po sobie ślad :)