poniedziałek, 10 listopada 2014

SAL herbaciany - Rooibos

Listopadowa herbatka to rooibos. Rzadko ją pijam, bo jakoś nie przepadam za jej smakiem. Jedyny wyjątek to Rooibos Imperial - mieszkanka z dodatkiem kandyzowanych owoców ananasa, płatków słonecznika i malwy. 

To wyjątkowy obrazek - od pozostałych różni się tym, że część backstitchy (listki) wyszyta jest kolorem zielonym. Poza tym - łyżeczka się nie zmieściła i wyszło nieco za ramkę ;)



Nie mogę się doczekać, kiedy na kanwie zagości ostatnia herbatka ;)

17 komentarzy:

  1. Super są te herbatki :) strasznie żałuję, że nie załapałam się na ten sal

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnia prosta widzę :) Ładnie Ci idzie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja lubię tę herbatkę :) Wyszła ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Do końca zostało już niewiele :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładny haft się robi :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Coraz smaczniejsze te napoje ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacyjnie wygladają:) Juz nie moge sie doczekac, aby zobaczyc je oprawione:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że na oprawę moich kawek i herbatek trzeba będzie długo poczekać :(

      Usuń

Dziękuję za pozostawiony po sobie ślad :)