środa, 26 października 2011

Motylkowy SAL (4) i TUSAL pazdziernikowy

Przez ponad miesiąc nie udało mi się pokazać mojego SALowego motyla... Na początku super szybko mi szło, a potem jakiś przestój się zrobił... Ostatnio do niego przysiadłam i dziś mogę pokazać minimalne postępy:


Dziś też kolejny nów, więc czas na pokazanie TUSALowego słoja. Wymieniłam swój na większy jednak, bo niteczki powoli przestawały się w tamtym mieścić;)


Dziękuję za tak liczne zainteresowanie SALem Madame:) I proszę o więcej:)

6 komentarzy:

  1. Oj jak fajnie oglądać takie kolorowe motyle jak za oknem leje :):)

    OdpowiedzUsuń
  2. ach odrobina słoneczka w pochmurny dzien....

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny motylek, szkoda, że nie potrafię wyszywać cieniowaną muliną.
    Ja też się obawiam czy mój słoiczek pomieści niteczki, które przybędą w ciągu przyszłych dwóch miesięcy.
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co to za zabawa w te niteczki w słoju ? Nie wiem o co chodzi ...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony po sobie ślad :)