sobota, 15 października 2011

Ja też mam farbowane muliny!

Zachwyciłam się ostatnio ręcznie farbowanymi mulinkami. Korzystając więc z porad Cyber Julki, Mamuśki oraz Dziewczyn z forum postanowiłam spróbować swoich sił:) Farbki przesłała mi ostatnio nieoceniona Gabrysia, a białe nici dostałam wczoraj. Nie mogłam dłużej czekać, więc wieczorkiem wzięłam się do pracy:)


Tak mulinki wyglądały po farbowaniu:


a tak dziś rano po wyschnięciu:


Wiem już co należałoby następnym razem poprawić (bo oczywiście nie zamierzam poprzestać na tym jednym razie!). Ostatecznie barwniki nanosiłam łyżeczką, co było błędem, bo muliny stały się zbyt mokre i w niektórych miejscach (żółty...) farbka spłynęła... Koniecznie muszę się zaopatrzyć w pędzelek, a farbki rozrabiać w mniejszej ilości wody.

A tak poza wszystkim-jest to świetna zabawa:) Mimo pewnych niedociągnięć jestem bardzo zadowolona z efektu:) Niektóre mulinki mają już swoje przeznaczenie, ale o tym co, komu i kiedy to na razie cicho sza;)

14 komentarzy:

  1. Rewelacja, zrób więcej, jak sie tak naoglądam u Was to też się złapię za farbowanie :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe zajęcie i oczywiście pomysł dobry!Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie Ci wyszły! A co do niedociągnięć, to nikt o nich nie wie, tylko Ty (bo może właśnie tak miało być?:P)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale i tak ślicznie wyszły. muszę porozglądać się za takimi farbkami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sliczna mulinka,tylko pozazdroscic?a moze samej sprobowac...

    OdpowiedzUsuń
  6. Strasznie ładnie wyszło :) mam wrażenie że kolorki nie są zbyt nasycone własnie takie delikatne :) Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie Ci to farbowanie wyszło, zachęciłaś mnie - i ja muszę spróbować swoich sił w "przemyśle farbiarskim":))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  8. Haniu, e-maile poszły do Ciebie z wzorami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajne... mnie się najbardziej podoba czwarta od góry (róż, fiolet i niebieski), ja też kiedyś farbowałam, farbki sobie zostawiłam i ostatnio naszła mnie chęć na kolejne farbowanie... nawet mam zapisane kombinacje kolorów jakie muszę zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ooo widzę szaleństwo farbowania mulinki rozkręca się w najlepsze :-)
    Haniu świetnie ci wyszły kolorki

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacyjnie wyszły, może sama się odważę i też spróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Farbowanie niesłychanie wciąga:) Widzę, że i Ty zakładasz domową farbiarnię:) Śliczne kolorki! Jestem bardzo ciekawa co powstanie z tych mulinek! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony po sobie ślad :)