czwartek, 7 kwietnia 2011

Puchatek kwietniowy

Przysiadłam w końcu do kwietniowego Puchatka. Obrazek nieduży, a wyszywałam go po trochu na raty. Trochę też zabawy było z backstitchami, ale efekt końcowy bardzo mi się podoba:



I cała kanwa Izy:


Jakiś czas temu zamówiłam prenumeratę trzech numerów Cross Stitch Crazy (tak na próbę, bo nie kupowałam jeszcze tej gazetki), a do zamówienia jako upominek dodawano drewnianą skrzynkę oraz nici DMC. Trudno więc było się nie skusić:) Dziś przyszła skrzynka, a na gazetkę jeszcze czekam:



Na wierzchu skrzyneczki jest miejsce na umieszczenie własnego haftu za szybką-na pewno coś ładnego sobie wyhafcę:)

A dziś powróciłam do Travel memories-może do jutra uda mi się skończyć.

Mysiu-to będzie mój debiut pinkeepowy, więc póki co oba będą kwadratowe/prostokątne. Jak mi się spodoba robienie takich ozdób, to na pewno spróbuję i serduszkowego kształtu:)

7 komentarzy:

  1. Szczęściara. Takie gifty tylko w UK. A dla Europe pocaluj mnie gdzies hehe.
    Fajne to pudełko
    Pozdr
    Michalina

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny Kubuś i skrzyneczka Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to ja czekam na pinkeepy ;o)

    OdpowiedzUsuń
  4. o rany ale cudny kalendarz powstanie
    ;-)
    szkatułeczka fajowa i ile nici ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pudełko na mulinki bombowe! I ten wzorek na górę, mniam:) A kalendarz z Kubusiem bardzo sympatyczny;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny ten puchatkowy kalendarz! A pudełeczko i mulinki - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny Kubuś. Szybko Ci idzie.
    A skrzyneczki zazdroszczę, ja mam tylko plastikowe, albo kartonowe pudełka, a nitki i tak walają się gdzie tylko im przyjdzie ochota.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony po sobie ślad :)