poniedziałek, 3 stycznia 2011

Na dobry początek

Zrobiłam sobie noworoczny prezent:) Wczoraj na wyprzedaży znalazłam taki oto kuferek i wprost nie mogłam się mu oprzeć. Nareszcie aktualnie wyszywany obrazek będę mieć w jednym miejscu, co oznacza redukcję bałaganu w moim hafciarskim kąciku:)



RRów jeszcze nie zaczęłam:( Do puchatkowego mam już przygotowaną kanwę, woreczek i (prawie) notesik.


Za kanwę do prosiaczkowego zabiorę się dziś, ale wiele i tak nie zrobię, bo dopiero zamówiłam nici...


4 komentarze:

  1. Spokojnie, na pewni ze wszystkim zdążysz :)
    A ja od czasu "Robótek w podróży" też jestem przeszczęśliwą posiadaczką torby na aktualne robótki i dzięki temu nie walają mi się po całej chałupie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. kuferek cudo...niejedna ci zazdrości...ja mam zwyczajny drewniany i tak zbyt mały do wszelkich szyciowych i haftowych szpargałów

    OdpowiedzUsuń
  3. biorę udział w tych samych rr i mam pytanie do kiedy najpóźniej wysyłamy kanwe tą z puchatkowym kalendarzem do następnej osoby nie każdy dostał e-mail z informaacją moj kontakt kdominczyk@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. No, ten kuferek jest rewelacyjny, nie dość ,że praktyczny, to jeszcze ładny!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony po sobie ślad :)